
Dlaczego grzejniki w fabrykach tak naprawdę przestają działać (i jak temu zapobiec)
Oto mały sekret dotyczący grzejników pod sufitem w fabrykach: rzadko się one psują z powodu awarii elementu grzejnego. Zwykle problemem są uszczelki przy przewodach elektrycznych. Gdy używa się dużych mocy grzewczych, miejsce, gdzie przewód elektryczny wprowadza się do rurki kwarcowej, staje się niezwykle gorące. Jeśli używamy tanich uszczelek, one po prostu pękają. Wtedy wilgoć i brud mogą dostać się do środka, co powoduje utlenianie materiałów – i w rezultacie dochodzi do zwarcia.
Problem z „standardowymi” rozwiązaniami
Większość grzejników na rynku używa zwykłego silikonu lub taniego epoksydu. Takie materiały nie są w stanie sprostać ciągłemu nagrzewaniu i chłodzeniu w intensywnie pracujących fabrykach. My postępujemy inaczej – używamy uszczelek typu szkło-metal. Dzięki temu powstaje szczelna przegroda, która rozszerza się i kurczy się w tym samym tempie co rurka kwarcowa. Nie ma już żadnych wolnych przestrzeni, przez które mogą dostać się zanieczyszczenia. Uszczelka po prostu pozostaje zamknięta.
Wszystko zależy od detali
Jeśli spojrzymy na dwa grzejniki z kart charakterystyk, mogą wyglądać identycznie. Ale jeśli je otworzymy… wtedy pojawi się prawdziwy problem. Do wewnętrznych przewodów używamy wysokotemperaturowego dielektryku. On nie tylko trzyma przewody na miejscu, ale także izoluje je od obudowy, nawet gdy otaczające je powietrze jest bardzo gorące. Bez tej ochrony izolacja przewodów kurczy się i pęka. I właśnie w ten sposób otrzymujemy awarię w poniedziałek rano, gdy najmniej tego potrzebujemy.
Jedno ważne ostrzeżenie dotyczące wysokiej mocy grzewczej
Ponieważ nasze uszczelki są lepsze, możemy umieścić większą moc grzewczą w mniejszej przestrzeni. To świetne dla efektywności grzania, ale oznacza to, że punkty połączeń stają się jeszcze gorętsze. To właśnie tutaj ludzie zwykle popełniają błędy. Jeśli połączymy grzejnik o wysokich parametrach z tanimi kablami, które wytrzymują tylko 60°C, te kable stopią się znacznie wcześniej niż sam grzejnik. To jak montowanie tańszych opon na Ferrari. Jeśli montujecie grzejniki poniżej 3 metrów, zróbcie sobie przysługę: użyjcie kabli opatulonych w włókno szklane. Wasz zespół konserwacyjny będzie wam za to wdzięczny.